piątek, 6 września 2013

Zniszczenie



CHAOS ma siostrę. Zwie się ZNISZCZENIE. ZNISZCZENIE ma 1 rok 4 miesiące i 13 dni. Ma loczki koloru blond, błękitne oczy na pół twarzy i uroczy uśmiech. Niech to nikogo nie zmyli. Ma też osobowość średniowiecznego tarana i walca drogowego. Opanowanie słów "Daj" i "Nie" gwarantuje jej przeżycie w świecie starszych i większych. Lubi się bawić w bycie tornadem, trąbą powietrzną i tsunami. ZNISZCZENIE nie sypie. Ucina sobie drzemki. Dni spędza na prawym biodrze mamy, przez co mama ma widoczną gołym okiem wadę postawy. A nade wszystko lubi się drzeć! Nie płakać. Nie kwilić, tylko drzeć japę. O wszystko, o cokolwiek, z powodu i bez. Dziecko jest zdrowe, po przeglądzie-krew, mocz, kał, usg jamy brzusznej ok. Egzorcyzmów jedynie nie próbowałam. Żeby nie być gołosłowną-przykład z wczoraj. Już nie wiem od czego się zaczęło ale nagle zaczęła jej przeszkadzać ściana(!) w dużym pokoju. Stała na środku pokoju(córka, nie ściana), tupiąc, drąc mordkę i pokazując palcem gołą ścianę. Ewidentnie jej tam nie chciała. Na początku się śmiałam, bo głupiutkie takie, ściana jak ściana. Po 10 minutach idąc za radą Superniani zaczęłam ignorować wrzask i to, że mieszanka łez, gilów i śliny kapie na dywan. Po 40 minutach, mając już gdzieś dobre rady zaproponowałam misia, książeczkę, klocki. NIC! Po półtorej godziny (i po dwóch Apapach) darłam się już razem z nią. Zamknij się,proszę! Zamknij już buzię! Zrobię co zechcesz, tylko już nie płacz. wszystko zrobię, tylko tej ściany nie wybiję, bo to, kurwa, nośna!!! W końcu zasnęła. Nagle. Na 25 minut. To były najlepsze minuty mojego życia!

9 komentarzy:

  1. Architekci dupa, w złym miejscu ścianę zaprojektowali.
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki, dzieki. Jesteś piewszą nie-znajomą co mnie czyta:)) Ale fajnie! Jeśli znamy się skądinąd to mi nie mów:)) Nie psuj frajdy!

    OdpowiedzUsuń
  3. linka podesłała mi koleżanka z pracy, bo jestem jedyną "dzieciatą" w moim gronie i nieraz gdy opowiadam historie z życia wzięte słuchają z niedowierzaniem z otwartymi buziami, a jednak zdaje się ze nasza nienormalnośc to właśnie jest norma...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taa, w to się nie da uwierzyć. To trzeba przeżyć :))

      Usuń
  4. Hej! Jak rozumiem, zniszczenie to Iga? Mam w domu takie samo tornado. I też nie sypia. Odkąd skończyła 3 miesiące. W nocy się budzi, więc ostatnia moja przespana nocka to ta sprzed porodu. I pluję sobie w brodę, że nie dałam jej na imię Ewa. Bo Iga idzie od ignis, czyli od ognia. A Ewa to spokój i opanowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. PS. Nie dałoby się wyłączyć weryfikacji obrazkowej? Szlak mnie trafia jak mam to wpisywać i często rezygnuję z komentowania przez to...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiedziałam, że mam ustawioną taką weryfikację. Już jej nie ma:)
      A że Iga to ogień to wiedziałam od dawna ale myślałam, że może akurat w naszym przypadku to nie będzie miało znaczenia. No ale ma:))))

      Usuń